czwartek, 23 marca 2017

KONKURS URODZINOWY #2 - PIERWSZE URODZINY BLOGA

Pora na konkurs numer 2. Stwierdziłam, że w sumie i tak będę zamawiać wszystkie nagrody, więc dlaczego nie miałabym zrobić takiego samego konkursu na blogu? ZAPRASZAM DO UDZIAŁU I DOKŁADNEGO PRZECZYTANIA REGULAMINU.



REGULAMIN:

1. Konkurs trwa w dniach od 22.03.2017r. do 05.04.2017r. godz 23:59.
2. Organizatorem konkursu jest Kinga z bloga Książki bez tajemnic.
3. Nagrodą w konkursie jest dowolna pojedyncza książka z oferty księgarni nieprzeczytane.pl, o cenie nieprzekraczającej 40 zł.
4. Sponsorem nagrody jest organizatorka konkursu.
5. Każda osoba może zgłosić się raz.
5.a aby zgłoszenie było brane pod uwagę, uczestnik konkursu musi spełnić wszystkie obowiązkowe warunki.
6. Uczestnik konkursu musi posiadać adres na terenie Polski.
7. Zwycięzca zostanie wyłoniony w przeciągu maksymalnie miesiąca od daty zakończenia konkursu, wyniki zostaną opublikowane na fanpejdżu na fb.
8. Zwycięzca ma 3 dni na nadesłanie swojego adresu i tytułu książki, którą wybiera na mail: kinga.recenzuje@gmail.com, w przeciwnym wypadku nagroda przepadnie.
9. Za wysyłkę nagrody odpowiada organizator.
10. Wysyłka nastąpi w przeciągu dwóch tygodni od daty otrzymania danych adresowych
11. Zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu podczas trwania konkursu.
12. Udział w konkursie jest równoznaczny z akceptacją regulaminu.


WZÓR ZGŁOSZENIA:

Zgłaszam się!
E-mail:
Obserwuję jako:
Odpowiedź na pytanie nr (wybierz 1 lub 2):
Banner udostępniam:


PYTANIA KONKURSOWE: WYBIERZ JEDNO

1. Poleć mi jakąś książkę. Gatunek, autor i wszystko inne - obojętne. Swoją odpowiedź uzasadnij.
2. Podaj tytuł swojej ulubionej książki, dlaczego akurat ta?

Myślę, że zadanie nie jest trudne, mam nadzieję, że taka forma przypadnie Wam do gustu. Życzę powodzenia ;)

36 komentarzy :

  1. Zgłaszam się!
    E-mail: dominika.justyna@poczta.onet.pl
    Obserwuję jako: Czytelnia Dominiki
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Serdecznie polecam Ci "Lato drugiej szansy" Morgan Matson. To wzruszająca opowieść o dojrzewaniu do straty, o bólu radzenia sobie z nią oraz o odkrywaniu i naprawianiu własnych błędów z przeszłości. Wszystko pod etykietką "dla młodzieży", ale ja osobiście uważam, że to jest właśnie kwintesencja gatunku. Mądra, skłaniająca do zastanowienia oraz zapadająca w pamięć.
    Banner udostępniam: http://czytelniadominiki.blogspot.com/p/koknursy.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się!
    E-mail: a.flusz@gmail.com
    Obserwuję jako: Ola F (albo Souvenirmaniac według starej opcji bloggera)
    Banner udostępniam: http://souvenirmaniac.blogspot.com/

    Odpowiedź na pytanie nr 1: Polecam Ci książkę "Odnaleźć swą drogę" Aleksandry Rudej. Fantasy autorstwa naszych sąsiadów zza wschodniej granicy, cieszy się ostatnio coraz większą popularnością, więc i ja dałam się skusić. I jestem wprost zachwycona! Nieczęsto się zdarza żebym się śmiała przez calutką książkę, a tu co chwila wybuchałam niekontrolowanymi napadami śmiechu ;) Książka opowiada o przygodach magiczki Olgierdy Lachy i jej przyjaciela półkrasnoluda Ottona, uczęszczających na renomowany Uniwersyt Nauk Magicznych. Ich perypetie w dużej mierze dotyczą typowego życia studenckiego, więc książka aż kipi humorem i hektolitrami alkoholu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się :)
    E-mail: iza.81@o2.pl
    Obserwuję jako: Izabela Wyszomirska
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Polecam Ci książkę "Flashman" George'a Macdonalda Frasera. Uważam że to bardzo niedoceniana książka, a przy tym dość kontrowersyjna. To powieść awanturnicza z elementami przygodowymi i batalistycznymi rozgrywająca się na przełomie 30. i 40. lat XIX wieku, spisana jest w formie wspomnień. Autor w umiejętny sposób pomieszał fikcję z wydarzeniami, które miały miejsce naprawdę. Dzięki temu możemy dowiedzieć się sporo ciekawostek i informacji, o których dotąd nie mieliśmy pojęcia lub o wydarzeniach tylko wspomnianych na lekcjach historii. Pomimo tego, że główny bohater - Flashman jest tchórzliwym fircykiem, rozpustnikiem, samochwałą, kobieciarzem, łamaczem kobiecych serc, intrygantem, pijakakiem, to w jakiś sposób można go polubić (myślę że i Ty również byś to zrobiła). Zresztą sam nie ukrywa kim jest i się tym wcale nie przejmuje. Otwarcie zaś mówi, że jest tchórzem i nie wie co to wyrzuty sumienia. Flashman wszędzie ściąga na siebie kłopoty, jednak dzięki sprytowi zawsze spada na cztery łapy. A co do jego stosunku do kobiet i ich traktowania... no cóż, chętnie rozwaliłabym mu patelnię na głowie! Według niego kobiety to głupiutkie gąski, wredne jędze, a nawet stworzone do miłości maszyny erotyczne. Flashman nie liczy się z uczuciami kobiet i traktuje je w bardzo dziwny sposób. Miał nawet kilka kochanek jednocześnie, choć żadna z nich nie była tą jedną i na stałe. Zmieniał je i bawił się nimi, dosłownie jak dziecko zabawkami. Nie potrafił się pohamować, a słowo „wstrzemięźliwość” nie istniało w jego słowniku. Dla mnie jako kobiety współczesnej dziwne było to, jak bardzo można być nieuświadomionym seksualnie i na przykład trzymanie za piersi uznać za normalne tzw. „grzecznościowe” zachowanie mężczyzny wobec kobiety. Dziwna, zaskakująca, szokująca książka - trudno znaleźć drugą podobną do niej.
    Udostępniam: http://sza-terazczytam.blogspot.com/p/konkursy.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam się!
    E-mail: joasiam1980@wp.pl
    Obserwuję jako: Kinga Mocarska
    Odpowiedź na pytanie nr:
    1. ,,Angelfall" by Suzan Ee - fantastyka postapokaliptyczna, opowiada o dziewczynie imieniem Penryn, która pragnie uratować swoją niepełnosprawną siostrę. A dlaczego? Bo nastąpił koniec świata. Z nieba zstąpiły anioły by siać grozę i zabijać ludzi. Bohaterka poznaje anioła imieniem Raffe, który stracił skrzydła i zawiera z nim umowę - ona pomoże mu je odzyskać, a on pomoże jej się dostać do ,,Gniazda" - siedziby aniołów. Razem przemierzają zniszczony świat. Pierwsza częśc spodobała mi się bardzo, ale to bardzo, bardzo. Nie była ciężka i mozolna, a wręcz przeczytałam ją w trzy dni i bardzo dziękuję przyjacielowi za polecenie. Druga część była troszkę gorsza, ale mam nadzieję, że trzecia mi to wynagrodzi.
    2. Moją ulubioną książką, nie licząc oczywiście wszystkich książek o Harrym Potterze jest ,,Słowik" autorstwa Kristin Hannah. Opowieść o Paryżu i jego mieszkańcach w czasach drugiej wojny światowej. Główne bohaterki to siosty - Isabelle i Vianne, które różnią się tak bardzo, jakby nie były spokrewnione. Książka opowiada o nastoletnim buncie Isabelle i ruchu oporu, w którym się znajduję. Pokazuje, że trzeba walczyć o swoje i być patriotą 100%. Z perspektywy Vianne jest trochę inaczej, ponieważ ona musi się zmierzyć, z rodzicielstwem, dalekiej miłości w postaci męża na froncie, oraz kwaterującego u niej niemieckiego oficera. Z tej strony książka pokazuje nam jak ważna jest miłość, nawet daleka (wiem coś o tym, 2377km), oraz, że rodzina to coś o co warto walczyć. To dzięki tej książce przekonałam się do wejennych opowiadań ♥

    Banner udostępniam: https://my-wooonderland.blogspot.com/

    pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się!
    E-mail: paula1456@gmail.com
    Obserwuję jako: Paulina :P
    Odpowiedź na pytanie nr 2: Ostatnio do serca przypadła mi do serca bardzo i nie chce wyjść książka pt. "Klątwa Tygrysa". Dowiedziałam się o niej przez zupełny przypadek, biorąc udział w pewnej misji na Facebooku. Przeczytałam opis, stwierdziłam, że może mi się spodobać i zaczęłam czytać. Uprzedzam, że autorka wzorowała się na "Zmierzchu", aczkolwiek moim zdaniem, jej książka jest o 10000% lepsza i bardziej dojrzała ;) A o czym jest tak książka? Pewna młoda dziewczyna o imieniu Kelsey, wiedzie spokojne i zwyczajne życie ze swoją przybraną rodziną. Pewnego dnia dostaje propozycję pracy w cyrku, ma ona trwać przez 2 tygodnie, przez które będzie spać w cyrku i opiekować się tamtejszymi zwierzętami. Dziewczyna przyjmuje tę propozycję. Wsiąka doszczętnie w swiat cyrku, a do gustu przypada jej przede wszystkim tygrys, którym się skwapliwie opiekuje i karmi go. Zaprzyjaźnia się z nim i każdą wolną chwilę spędza u boku jego klatki. Czyta mu wiersze, rysuje go lub po prostu opowiada jak minął jej dzień. Co dziwne, zwierzę nie jest w stosunku do niej agresywne, wręcz przeciwnie, zachowuje się jak typowy kociak i daje się jej głaskać. Dziewczyna odnosi niekiedy wrażenie, że tygrys jest inteligentniejszy niż może się to wydawać. Pewnego dnia przy klatce swojego przyjaciela spotyka pewnego mężczyznę, który przedstawia się jako Pan Kadam i mówi, że przyjechał z misją uratowania tego pięknego zwierza i wywiezienia go do rezerwatu, gdzie z pewnością będzie mu lepiej. Składa dziewczynie propozycję, by ta towarzyszyła zwierzęciu w podróży do Indii i zapewnia, że za wszystko zapłaci. Po chwili namysłu dziewczyna się zgadza i nawet nie przeczuwa jak ta podróż odmieni jej życie. Od tej chwili będzie narażać się na wiele niebezpieczeństw, ale także pozna co to jest prawdziwa miłość. Książkę czytało mi się przyjemnie i szybko. Pełna jest ona akcji, zabawnych dialogów, a opisy scen są tak stworzone, że wydają się żyć własnym życiem! Dlaczego aż tak mi się spodobała ta książka? Uwielbiam fantastykę, uwielbiam wszystko co związane z wampirami, zombie, wilkołakami i jak się okazało także z tygrysami. Autorka miała niebanalny pomysł na fabułę i chociaż wzorowała się na popularnej sadze o wampirach, jej historia o klątwie tygrysa wyszła zdecydowanie lepiej! :) Szczerze polecam :)

    Baner udostępniam: https://www.facebook.com/mala.mi66/posts/1462351907123061

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się!
    E-mail: kinga3344@gmail.com
    Obserwuję jako: kina3344
    Odpowiedź na pytanie nr2: Moją ulubioną książką jest "Dwór Mgieł i Furii", czyli kontynuacja "Dworu Cierni i Róż". Akcja w tej książce nabiera rozpędu i cały czas miałam ochotę na jeszcze jeden rozdział. Jak tylko zamówiłam tę książkę przedpremierowo i dostałam ją do domu to oczywiste było, że tej nocy nie będę spać. Seria nieamowicie przypadła mi do gustu, ponieważ zawiera elementy magii oraz stworzenia Fae przypominające trochę elfów. Nie jest to jednak książka, w której grupa magów się ze sobą bije i widać tylko przemoc. Ukazane są piękne uczucia bohaterów oraz super opisane to, jak ich charaktery rozwijają się w trakcie czytania powieści. Z niecierpliwością czekam na wydanie trzeciego tomu! TE KSIĄŻKI TO NAMIASTKA TEGO, DLACZEGO WARTO CZYTAĆ!
    Banner udostępniam: (https://plus.google.com/u/0/116902325738765396966/posts/TSanRSeQbso)

    OdpowiedzUsuń
  7. Życzę wszystkim powodzenia ! ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się!
    E-mail: perhonen94@gmail.com
    Obserwuję jako: Agnieszka Dem
    Odpowiedź na pytanie nr: 2
    Tak się nie rooobi... Pytać czytelnika o ulubioną książkę to tak jak kazać wybrać dziecko, które się najbardziej kocha :D
    Uwielbiam "Dwór cierni i róż" za postaci i emocje, które we mnie wywołują. Kocham "Intruza" za Wagabundę, Iana i ich dobre serca. Każdego "Harry'ego Pottera" za zwiększenie mojego apetytu na książki. "Złodziejkę książek" za wiadra łez i książkowego kaca. Dzięki seriom o Mercedes Thompson i o Kate Daniels odkryłam, że urban fantasy to jeden z moich ulubionych gatunków. Ostatnio czytałam też "We should all be feminists" - po lekturze zgodziłam się z tytułem ;)
    Mogłabym próbować wybrać jedną przez cały dzień i w każdej książce znalazłabym coś wartościowego. Jedne sprawiają że inaczej patrzę na świat, inne uczą empatii, są też takie, które po prostu dostarczają rozrywki. Każda z nich jest ważna.
    Mam nadzieję, że moja odpowieć też się liczy, chociaż nie potafię wybrać "tej jedynej" :)
    Banner udostępniam: https://plus.google.com/114628738555606220756/posts/d92BKhatL3R

    Pozdrawiam, gratuluję i życzę kolejnych lat czytania i blogowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgłaszam się!
    E-mail: krolowa.ksiazek@o2.pl
    Obserwuję jako: Aoi Akuma
    Banner udostępniam: TU!

    Odpowiedź na pytanie nr 1:
    Bardzo polecam Ci trylogię Kroniki Świata Wynurzonego, rozpoczętą przez "Nihal z Krainy Wiatru" autorstwa Lici Troisi. Wiem, że lubisz fantastykę i sądzę, że książki z tej serii mogłyby Ci się spodobać. Jeśli masz ochotę wejść do magicznego świata, w którym intrygi czy latanie na smokach są na porządku dziennym, sięgnij po Kroniki Świata Wynurzonego. Jeśli chcesz poznać silną i wcale-nie-irytującą bohaterkę (no dobra, czasami może wkurzać, ale tylko czasami! :D), poczytaj o Nihal! Ja bardzo lubię książki włoskiej autorki, Troisi, i mam nadzieję, że Tobie również przypadną do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się
    E-mail: rosse6540@gmail.com
    Obserwuje jako: Rose M
    Odp na pyt nr 2: Moja ulubiona książka to Wybrani C.J.Daugherty naprawdę jest to świetna książka fabuła opierajaca się na tajemnicach rodzinnych. Uwielbiam ją za bohaterów meskich jak i damskich cała książka jest cudowna 😉😉
    Baner wstawiam tu: http://mocrecenzji.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgłaszam się!
    E-mail sylwia84w21@gmail.com
    Obserwuję jako Sylwia Waligóra
    Odp 1:
    Jako lekturę godną polecenia wskazałabym "Bez słów" Mii Sheridan!!! Czytając o losach głównej bohaterkii o imieniu Bree byłam pod ogromnym wrażeniem jej cierpliwości, empatyczności, wyrozumiałości oraz otwartości! Ta młoda kobieta, boleśnie doświadczona, naznaczona traumą i widmem ciągnącego jej tropem niebezpieczeństwa, zagubiona fizycznie i duchowo, skrywała w sobie tak wielkie pokłady siły, iż wzbudziła wiarę w sobie i w ukochanym - wiarę, że można żyć "normalnie" pomimo traumatycznej przeszłości. Najbardziej zadziwiła mnie niezłomność jej charakteru - podejrzewam, że ja nie wskrzesiłabym w sobie aż tyle. Szczerze - zauroczyła mnie historia Bree, a myśli, emocje, refleksje towarzyszące jej czytaniu, nadal kłębią się w moim umyśle. Książka "Bez słów" porusza problematykę samotności człowieka w tłumie, zahacza o tematykę braku tolerancji dla ludzkiej odmienności, a także wyobcowania się i braku wiary we własną wartość. Sheridan opowiada o sile wzajemnego uczucia Bree i Archera oraz jego terapeutycznego oddziaływania na bohaterów. Zdecydowanie nie jest to banalna opowieść o miłości lecz studium ludzkich uczuć, emocji, doświadczeń i motywacji do stawiania czoła przeciwnościom. Polecam!
    Odp 2:
    Jedną z moich ulubionych książek jest "To" S. Kinga. Powieść tą wywołała we mnie najwięcej różnorodnych odczuć - od strachu poprzez zdziwienie aż do niedowierzania. Retrospektywny przebieg wydarzeń, gdzie dorośli wspominają wspólną walkę z bezimienną (tytułowe To), morderczą i krwiożerczą bestią, z którą przyszło im się zmierzyć w dzieciństwie, a która obecnie zbudziła się i pragnie ich śmierci. Nie dość, że wydarzenia wciągają i ciekawią czytelnika, to wywołują niezmiernie silne, momentami skrajne emocje, które przeżywałam wraz z bohaterami! King jest mistrzem grozy i horroru, śmiało piszącym o tematach tabu, wtrącającym "pikantne" wątki między grozę wydarzeń. Akcja powieści "To" toczy się w realnym świecie, jednak dotyczy wydarzeń i postaci pozazmysłowych, fantastycznych - swoiste przenikanie się światów. "To" jest powieścią, zawierającą wszystko, co w mej opini czyni ją najlepszą - ciekawe, wciągające wydarzenia, świetnie nakreślone postacie, dosadność języka, mnogość wątków, które ostatecznie prowadzą do wspólnego celu. Wszystko to wzbudziło mój zachwyt, wywołało falę emocji. Obrazy kreślone na stronicach wspominanej powieści oraz emocje z nimi związane na długo pozostaną w mej pamięci!

    Udostępniłam baner https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=270866486696180&id=100013184914101

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się!
    E-mail: sylwucha_k@o2.pl
    Obserwuję jako: Sylwia Kobylińska
    Odpowiedź na pytanie nr:
    1. Polecam Ci z całego serca "Fiolet" Magdaleny Kozak. Jedna z pierwszych przeczytanych przeze mnie książek. W gruncie rzeczy jeśli chcesz przeczytać coś, co z jednej strony ma w sobie ogrom energii, działania, nietuzinkowych postaci, akcji i adrenaliny a z drugiej ból, łzy, poświęcenie, niekiedy prawdy o życiu to jest zdecydowanie coś dla Ciebie. Czy zastanawiałaś się kiedyś, jak by to było, gdybyś nie miała na nic wpływu? Musiała patrzeć, jak coś dzieje się mimowolnie a Ty nie potrafisz tego zatrzymać? Ale wiesz, że chociaż Ty nie możesz tego zmienić, jest ktoś, kto umie. Właśnie to możesz znaleźć we "Fiolecie" - nowych bohaterów, którzy będą czuwać nad Twoim spokojem. Ta książka sprawi, mimo może nierealnej fabuły, że na wiele rzeczy spojrzysz zupełnie inaczej, docenisz to co masz, znajdziesz wiele odpowiedzi na własne pytania.
    2. Moją ulubioną książką, a właściwie też serią, jest "Pan Lodowego Ogrodu" Jarosława Grzędowicza. Do tej pory przypominając sobie postacie czy po prostu sceny z tych książek mam łzy w oczach i z jednej strony żałuję, że to się tak szybko skończyło. Jakby to było cudownie móc znów po raz pierwszy znaleźć się w świecie, który z pozoru straszny, niebezpieczny i dziwny, okazał się moim drugim domem, który od pierwszej chwili pokochałam. Właśnie w Midgaardzie odnalazłam siebie, stałam się tą osobą, którą jestem dzisiaj. To tam, wśród tych średniowiecznych lasów, głębokich wód zrozumiałam, że najważniejsze jeszcze przede mną i muszę z całej siły starać się, żeby to osiągnąć. Nie każdy z pozoru przyjaciel nim jest, nie każdy przypadkowo napotkany człowiek musi zaraz zniknąć z mojego życia. Szczęście trzeba czerpać garściami, próbować je trzymać przy sobie, a jeśli się wymknie znów próbować je znaleźć. Doceń wszystko co masz, bo za parę dni czy lat może nie będziesz już tego mieć. Ta książka, seria, nauczyła mnie życia.
    Banner udostępniam: https://plus.google.com/106605785740546666314/posts/GfNLJqr1xid

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się!
    E-mail: kki13@interia.pl
    Obserwuję jako: Katarzyna Iwańczak
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Nie wiem czy lubisz książki polskich autorów, czy lubisz kryminały, ale ostatnio przeczytałam dość trudno dostępną książkę, ponieważ nie znalazłam jej w żadnej bibliotece, a jest ich w okolicy parę:) Trudne losy Polaków, którzy wyjechali do Holandii na zarobek, jest tam i miłość i zbrodnia w efekcie której wychodzą na wierzch tajemnice mieszkańców, trudne relacje z cudzoziemcami, a poza tym taki klimat i styl pisania, że przeczytałam prawie 600 stron jednym tchem:)
    Oj...byłabym zapomniała o tytule: "Wściekła skóra" Agnieszki Miklis:)

    Banner udostępniam: https://www.facebook.com/katarzyna.iwanczak.92/posts/10206919773833461?pnref=story

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się!
    E-mail: insane.sanity.pl@gmail.com
    Obserwuję jako: insane sanity
    Odpowiedź na pytanie nr 1 (choć w sumie te same książki są także odpowiedzią na nr 2):
    BARDZO gorąco polecam thrillery naukowe M. Elsberga. Uważam, że każdy powinien je przeczytać z tej prostej przyczyny, że poruszają kwestie jak najbardziej aktualne, które często ignorujemy albo przyjmujemy za pewnik. Opisane przez autora czarne scenariusze są naprawdę sugestywne i potrafią wzbudzić grozę swoją realnością.
    Polecam zacząć od "Black out" - odpowiadającej o tym, co by się wydarzyło w Europie, gdyby nagle pozbawiono ją prądu (wysiadły największe elektrownie atomowe). Pstryk i nie ma. Nie ma praktycznie całej cywilizacji, nie ma ogrzewania, nie ma światła, nie ma internetu, nie ma wody pitnej, nie ma człowieczeństwa - każdy walczy o swoje. Na tle tego obrazu autor jednocześnie nakreśla wartki wątek kryminalny - pościg za nieuchwytnym sprawcą całej katastrofy. Drugą książką tego autora jest "Zero" - myślę, że równie dobra jak ta pierwsza. W tej skupia się na zaniku ochrony danych osobowych w dobie różnorodnych aplikacji, którym społeczeństwo zawierza coraz więcej stref swojego życia. Tak naprawdę, to jeden z wielu wątków około-sieciowych, które rodzą problemy opisane przez autora.
    Choć to książki "słusznej objętości", poruszające czasami trudną tematykę (ale bardzo przystępnie opisaną) - to czytałam z zapartym tchem do samego końca.
    Banner udostępniam: https://plus.google.com/u/0/118031905341483179439/posts/gQ8x5DBwi3D

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgłaszam się!
    E-mail: pzuzanna94@gmail.com
    Obserwuję jako: Zuzanna P
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Z całego serca chciałabym Ci polecić jedną z moich ulubionych książek, a mowa o "Skazani na ból" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Dlaczego właśnie tę książkę Ci polecam? Może dlatego, że zanim po nią sięgnęłam sama nie byłam do niej przekonana. Lecz kiedy zaczęłam wczytywać się w historię Amelii i Aleksa - przepadłam. To co mnie na samym początku odrzucało - czyli przynależność głównego bohatera do kultury skinheadów - ostatecznie okazało się dla mnie czymś pożytecznym, bo dzięki temu otworzył się przede mną nowy świat i mogłam wgłębić się choć trochę w tę subkulturę oraz poznać panujące w niej ideologie. Poza tym "Skazani na ból" to jedna z tych książek, które uzmysławiają czytelnikowi, że miłość nie wybiera i może przytrafić się nawet tam, gdzie nie powinna, między ludźmi, którzy nie powinni się nigdy spotkać. Szokujące tajemnice, miłość ponad śmierć i zakończenie, które zmiażdżyło mi serce. Czy trzeba więcej słów zachęty? Polecam!
    Banner udostępniam: http://tworze-czytam-fotografuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam się!
    E-mail: bibliotekafeniksa.blogspot.com
    Obserwuję jako: Biblioteka Feniksa
    Odpowiedź na pytanie nr 2: "Oskar i pani Róża" Ta książka prócz tego, że jest po prostu piękna, uczy, jak żyć. Pokazuje nam, na czym polega życie, dojrzewania, miłość, przyjaźń, choroba, śmierć. Dzięki niej nauczyłam się doceniać to, co mam. Poza tym sama przez pewien czas walczyłam w szpitalu o to, by móc kiedyś z niego wyjść, dlatego postać Oskara jest mi tak bliska.
    Banner udostępniam: biblioteka-feniksa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się!
    E-mail: goschebooks@gmail.com
    Obserwuję jako: Gosche
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Z tego co zauważyłam sięgasz po młodzieżówkę, dlatego polecam ci autorkę Courtney C. Stevens. Jako, że do tej pory w Polsce wydane są tylko jej dwie książki i żeby dosłownie odpowiedzieć na pytanie - polecam ''Sprawy do zapomnienia''. I w tym momencie nie mam szczególnego uzasadnienia dlaczego ta, bo obie uwielbiam tak samo. W każdym razie jeśli lubisz dramat, bolesną przeszłość, romans i fantastycznie wykreowanych bohaterów - śmiało a sądzę, że się nie zawiedziesz. Zawieść możesz się okładkami, ale jak dla mnie są nie ważne, bo treść wynagradza wszystko.
    Banner udostępniam: https://goschebooks.blogspot.com (pasek boczny po prawej stronie)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgłaszam się!
    E-mail: monika-knopczyk@wp.pl
    Obserwuję jako: Monika Knopczyk
    Odpowiedź na pytanie nr 1:
    Mówi się: „Są gusta i guściki - o nich się nie dyskutuje” 😉 Widziałam, że lubisz fantasy, moja przygoda z tym gatunkiem dopiero się zaczyna, ale chciałabym Ci polecić coś co mnie naprawdę urzekło. Z reguły czytam kryminały, thrillery czy ciepłe obyczajówki, ale hola… nie mogę powiedzieć, że nie przepadam za innymi, nie czytając żadnej książki z danego gatunku, dlatego też zakasałam rękawy i przeniosłam się w świat… Lichotki 😊 Książką, którą chciałabym Ci polecić jest „Dożywiocie” pani Marty Kisiel. „Ałtorka” przenosi nas w świat z magicznymi stworzonkami, przy tym opowiada pełną humoru historię z ich wcale nie takiej szarej codzienności. Barwne opisy miejsc dodatkowo umilają podróż z Konradem Romańczukiem i jego zwariowanymi towarzyszami. Po przeczytaniu tej lektury zalała mnie pozytywna fala, na której balansuje i łapię kolejne porcje ciepłego orzeźwienia 😉 Chętnie przygarnęłabym takiego Aniołka Stróża, z Paniczem Szczęsnym podywagowałabym o poezji i miłości a z Rudolfem Valentino pobawiłabym się pieszczotliwe, kicając po trawie. „Dożywocie” to pełna humoru opowieść o sile przywiązania, przyjaźni i pojednaniu, dlatego polecam Ci ją z czystym sumieniem i każdemu z osobna, bo takiej fali ciepłego uczucia i uśmiechu na twarzy już dawno nie miałam 😊
    Baner udostępniam: https://www.facebook.com/monika.knopczyk/posts/1332876503433835
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. E-mail: sun.snowflakee@gmail.com
    Obserwuję jako: Sunny Snowflake
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Książka, którą serdecznie polecam, to "Życie Pi". Skończyłam ją czytać tak właściwie dzisiaj i nadal jestem pod jej wpływem i przeżywam te emocje. Dziwię się, że tak chwalona historia mnie poruszyła, bo miałam bardzo duże wymagania. Jednak książka całkowicie opanowała moje serce. Zmienia ona światopogląd, pokazuje inne spojrzenie na rzeczy wielki jak religia czy mniejsze, jak opieka nad zwierzętami z zoo, ogólnie zwierzęta. Sama lekko baśniowa historia rozbitka, mieszkającego w jednej szalupie z mnóstwem zwierząt jest fascynując i przekazuje wiele prawd o człowieczeństwie, moralności. Prawdziwe, większe przesłanie jest jednak dalej. Coś, czego kompletnie się nie spodziewałam, bo wiadomość, że coś się stanie na końcu nie daje żadnych szans na rozwiązanie zagadki, która przyprawia o lekki dreszcz i łzy w oczach. Książka, która podbiła moje serce i mam nadzieję, że podbije i Twoje. :)
    Banner udostępniam: http://sunny-snowflake.blogspot.com/p/konkursy.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłaszam się!

    E-mail: mariola163@onet.eu

    Obserwuję jako: Nana Mariola

    Odpowiedź na pytanie nr 1: Polecam Ci jeden z klasyków, książkę pod tytułem "Zew Cthulhu" autorstwa H.P. Lovecraft'a. Jest to wybór najlepszych powieści grozy tego autora z legendarnym wstępem "Cień z Providence".
    Akcja opowiadań dzieje się zazwyczaj w Nowej Anglii – północno-wschodnim krańcu Stanów Zjednoczonych, który u Lovecrafta jest miejscem wciąż dzikim i niezbadanym, przesiąkniętym tajemnicą, i domem dla pradawnych kultów, których nie zniszczyły procesy czarownic. Pełno jest opisów wiktoriańskich, niszczejących domów w starych dzielnicach Providence i niezamieszkanych wzgórz za miastem. Lovecraft stworzył fikcyjne miasto w stanie Massachusetts – Arkham, którego głównym punktem jest równie fikcyjny Uniwersytet Miskatonic.
    Opowieści zawarte w tej pozycji odnosi się do stworzonej przez Livecrafta „mitologii Cthulhu” – panteonu niewyobrażalnych istot, o boskich wręcz mocach, z innych światów. Sam Lovecraft mówił o „kosmicznym horrorze” – w którym strach wykracza poza racjonalne czynniki, gdy człowiek spotyka się z rzeczami, których nie jest w stanie objąć umysłem.
    Specyficzny obraz surrealistycznych pejzaży i pradawnych istot pochodzących z kosmosu tworzy dość specyficzny obraz grozy - pełen niedopowiedzeń, tajemnic i nie do końca rozwiązanych zagadek. Przeczytawszy każdą z opowieści pozostanie w Twojej wyobraźni kilka niedopowiedzeń, które autor pozostawił dla rozstrzygnięcia przez Twoją własną wyobraźnię.
    Najlepiej czyta się tą powieść nocą kiedy możesz wyobrazić sobie te wszystkie dźwięki i cienie opisane przez Lovecrafta w swoich opowieściach.

    Banner udostępniam: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=874151982737713&set=a.740680662751513.1073741836.100004287579424&type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się!
    E-mail: gabrysiek96@gmail.com
    Obserwuję jako: Gab riela
    Odpowiedź na pytanie nr 2: Moją ulubioną książką jest "TO" Stephena Kinga. Zadecydowałam tak po burzliwych obradach z moją głową i długich wywodach z rozbitym serduchem. W końcu "Kod Leonarda da Vinci" stanowił godną konkurencję. Uznałam jednak, że powieść mistrza grozy to totalny hit, gdyż autor w ponad tysiąc stronicowej cegiełce potrafił ukazać historię tak mrożącą krew w żyłach, że nieraz dosłownie trzęsłam portkami. Idealne połączeni stanowiło małe miasteczko, cykle morderstw oraz tajemnicza istota, widywana najczęściej pod postacią klauna, przemierzająca kanały i wychodząca od czasu do czasu na żer. "TO" czytałam chłodnymi wieczorami, co gwarantowało mi stworzenie niepowtarzalnego klimatu. Wielowątkowa fabuła co chwilę wbijała w fotel. Moja rada: podczas czytania należy trzymać się mocno oparcia, aby nie zlecieć z hukiem z siedzenia! Niesamowicie realni, charakterystyczni, wielowarstwowi bohaterowie są największym atutem tej lektury. Każdy jest zupełnie inny, a postaci jest tak wiele, że to przecież istny majstersztyk stworzyć coś zróżnicowanego i nieprzytłaczającego jednocześnie. Koszty zakupu zostały zwrócone z nawiązką, a i sporo za tę książkę dałam. Bawiłam się wyśmienicie, historia mnie porwała, a niekonwencjonalny sposób prowadzenia narracji, gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością, zupełnie mnie porwał. Uważam, że "TO" powinien znać każdy książkoholik, bez wyjątku! Dosłownie dzieło sztuki dopracowane w każdym najdrobniejszym calu. Uwielbiam je!
    Banner udostępniam: http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/p/konkursy.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgłaszam się!
    E-mail: magdaa0726@gmail.com
    Obserwuję jako: magdaa0726
    Odpowiedź na pytanie nr 2:

    Moją ulubioną książką jest "Na krawędzi nigdy" autorstwa J.A. Redmerski. Jest to powieść z motywem drogi. Andrew jedzie na spotkanie z umierającym ojcem. W autobusie poznaje Camryn, która przerażona monotonią życia i rutyną postanawia to przerwać. Andrew pokazuje Camryn, że może ona żyć jak chcę a co najważniejsze być kim chce. Uczy ją, że życie wcale nie musi być nudne, przewidywalne ale spontaniczne. Co najważniejsze oboje odkrywają, że razem mogą wywalczyć coś znacznie większego, czego żadne z nich nie szukało - MIŁOŚĆ. Uwielbiam słowa Andrew "Tylko pamiętaj, by zawsze być sobą i nie bać się mówić tego, co myślisz, albo tego, by głośno marzyć."

    Banner udostępniam: https://plus.google.com/u/0/109855301098336578117/posts/VDYAFQphex7

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgłaszam się!
    E-mail: jo-jo-a@wp.pl
    Obserwuję jako: Nadia
    Odpowiedź na pytanie nr (wybierz 1 lub 2): 2
    "Jesienna sonata" Mons Kallentoft
    Jest to jedna z moich ulubionych. Którą podziwiam za to, że pomimo dużej ilości stron (462, jak dla mnie to dużo, w przeciwieństwie do tego co zwykle czytałam) wciągnęła mnie na tyle, że w dwa dni ją przeczytałam. Do tej książki mam ogromny sentyment. Uwielbiam do niej wracać i znów przeżywać wszystko co się w niej dzieje. Tak wielu podejrzanych, że sama zaczynasz zadawać sobie pytanie "Kto jest zabójcą? A może to jakiś większy spisek?". Większość tropów prowadzi donikąd, policja nie wie czego się złapać, ale kto mógłby to rozwiązać jak nie Malin Fors.
    W tej lekturze zawarta jest też jej wewnętrzna walka z samą sobą. Walka człowieka ze swoją psychiką, ze swoimi słabościami którym musi stawić czoła. Wie, że musi się zmienić, dla córki którą musi chronić za wszelką cenę. Bo kto obroni dziecko jak nie rodzic, ale najpierw Malin musi się stoczyć niżej niż by chciała, aby móc się podnieść. Alkohol ją niszczy, niszczy wszystko co ma, odpycha rodzinę, odrzuca ich od siebie, ale ona musi dać radę, w końcu siła to jedna z najważniejszych cech śledczego.
    Pomimo, że traci kontrolę nad swoimi życiem chce rozwiązać sprawę morderstwa. Musi wniknąć w świat ludzi wysoko postawionych, musi przycisnąć ich do ściany, aby znaleźć winnego, ale musi uważać. Nie może dać się oszukać, musi znaleźć odpowiedź.
    Jak dla mnie mistrzowsko napisana książka. Idealna dla osób lubiących kryminały wymagających od czytelnika zastanowienia się nad sobą, nad swoim życiem. Lektura napisana jest w dość smutnym nastroju i w taki sam nastrój wprowadza czytelnika.
    Jest to trzecia książka z serii, więc czasami są spojlery. Nie miałam okazji czytać pozostałych części, a bardzo tego żałuję. Jest to moja pierwsza pozycja z twórczości Mons'a Kallentoft'a i jestem szczerze zachwycona. Nie myślałam, że ktoś oprócz Joanny Chmielewskiej i Agathy Christie będzie mógł mnie tak bardzo wciągnąć.
    Język jakim pisze Mon's jest dość trudny, czasem trzeba na chwilę zwolnić, ale łatwo się go czyta. Wewnętrzne rozterki oraz zabójstwo biznesmena może mimo wszystko porządnie wciągnąć.
    Banner udostępniam: http://malinowyskarbiec.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgłaszam się!
    E-mail: swallow12@o2.pl
    Obserwuję jako: Paula G
    Odpowiedź na pytanie nr 1:

    Nie słychać o niej wszędzie, nie urzeka okładką, lecz jeśli po nią sięgniesz, to nie licz na treść gładką.
    Jedna z mych ulubionych - skradła już serce moje, dlatego pragnę również, by wpadła w ręce Twoje.

    "Nasze szczęśliwe czasy" to koreańskie dzieło, które na polskim rynku, niestety w tłumie zginęło.
    Historia skazana na ciszę, ale z głośnym przekazem, poruszająca serce wstrząsającym obrazem.

    O więźniach i trudach życia maluje szczerą opowieść, starając się jednocześnie wartości nadziei dowieść.
    O cierpieniu i bólu, co niosą też ukojenie. Ta książka to trochę pamiętnik, takie smutne wspomnienie.

    O skazaniu na śmierć i czekaniu na koniec. O tym co nieuniknione.
    O załamaniu wielkim, co odbiera chęć życia. O pięknych, miłosnych odkryciach.

    Urzekła mnie, zraniła, wzruszyła. Spustoszyła serce, duszę wzbogaciła.
    By moja zachęta była pełniejsza, zostawiam tu cytat z jej wnętrza:

    "To przez ciebie zdałam sobie sprawę, że wiosna przychodzi tylko raz w roku i że będę musiała czekać całe dwanaście miesięcy, żeby ujrzeć kolejną. Więc ja też mam wrażenie, że to jest pierwsza i ostatnia wiosna, jaką widzę."
    Gong Ji-Young
    "Nasze szczęśliwe czasy"

    Banner udostępniam na moim profilu Google+:
    https://plus.google.com/109375379579934133599

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję roczku!
    Zgłaszam się!
    E-mail: kotecek9@vp.pl
    Obserwuję jako: Ann z
    Odpowiedź na pytanie nr 2:
    Moją ulubioną książką jest „Ósme życie dla Brilki” ‎N. Haratischwili, czyli saga rodzinna rozgrywająca się na tle najważniejszych wydarzeń politycznych XX w. Zawierucha wojenna, bezmiar okrucieństwa, walka o przetrwanie i dylematy moralne przed którymi stawia bohaterów każdy nowy dzień… To powieść o rewolucji, wojnie, narodzinach państwa totalitarnego, ale to nie wszystko. To dzieło o sile, odwadze, drodze czasem pod prąd i o czymś, co nosi miano człowieczeństwa. Z każdą kolejna kartką upewniałam się, że to właśnie one dają siłę przedstawicielkom rodu Jaszi. O tym właśnie musi przekonać się tytułowa Brilka, aby dowiedzieć kim jest, skąd przyszła i dokąd zmierza, a więc odkryć swoją tożsamość. „Ósme życie” to historia z o smaku gorącej czekolady – magicznego, rozkosznego napoju sporządzanego według tajemniczej receptury nestora rodu, który uzależnia, ale zarazem odziera z marzeń każdego, kto go zasmakuje. Przyglądam się tej historii, jak starej rodzinnej fotografii. Przed oczami mam moich dziadków, którzy cudem uniknęli zsyłki na Syberię, widzę nadzieję i siłę do życia, które zawsze i „po mimo” może być piękne. W prozie Haratischwili odkrywam słowiańską duszę, głos wypływający z głębi serca, który karze mi poszukiwać mi własnych korzeni i przywraca wiarę w człowieka...
    Szczerze polecam!
    Banner udostępniam: https://plus.google.com/u/0/112649669099025953194/posts/Z4Uvmb4CpX6

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgłaszam się!
    E-mail: obliczarozy@wp.pl
    Obserwuję jako: Oblicza Rozy
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Mocno przyciągają mnie książki, w których autor pozwala czytelnikowi zajrzeć do swojego osobistego, a nie tylko fikcyjnego świata, obdarza go zaufaniem i szczerze opowiada dzieje swoich bliskich. W "Białej Rice" Magdaleny Parys ogromnie urzekło mnie to, że autorka prowadzi dialog z rodzicami, redaktorką, rodzeństwem i tok opowieści przerywa, jakby coś do nich mówiła...dzięki temu miałam wrażenie, że siedzę cicho na krześle w rogu pokoju i przyglądam się, jak oni wygrzebują z pamięci fakty z przeszłości, fragmenty rozmów, kłócą się o to, kto lepiej zapamiętał dane wydarzenie :) To bardzo oryginalny sposób narracji, miejscami chaotyczny, ale tworzący więź z czytelnikiem, bo ta szczerość i bezpośredniość wyznania porusza serce. To działo się naprawdę, więc wzmacnia cały odbiór powieści - historia przyszywanych dziadków autorki jest fascynująca, emocje towarzyszące jej dorastaniu wiarygodne, a przemyślenia inspirujące. Polecam!
    Banner udostępniam: https://www.facebook.com/katarzyna.rozalska.58/posts/1962718783958005

    OdpowiedzUsuń
  28. Zgłaszam się! :)
    E-mail: polkanaksiazki@o2.pl
    Obserwuję jako Paulina L.
    Odpowiedź na pytanie nr 1:

    Umieranie to ból.
    Umieranie to smutek.
    Umieranie to cisza.
    A gdyby tak obalić ten schemat? Gdyby z umierania uczynić podróż, w trakcie której raz jeszcze przeżyjemy najlepsze chwile naszego życia i podczas której zaplanujemy dalsze losy bliskich nam osób?
    Nieprawdopodobne? A jednak :>
    Z całego serca polecam Ci "Ostatnie dni Królika" Anny McPartlin. Przepełnioną humorem (czasem bardzo rubasznym :D ), okraszoną siarczystymi przekleństwami (które jednak absolutnie nie rażą, a wręcz wywołują ataki niepohamowanego śmiechu) opowieść z tak cudownymi bohaterami, że aż serce boli, że są tylko wymysłem McPartlin. Ta książka pokazuje, że nie warto przejmować się tym, na co naprawdę nie ma się wpływu. Że śmiech to najlepszy lek na każdą przypadłość. I że śmierć wcale nie musi oznaczać końca.
    Polecam, polecam i raz jeszcze polecam. Idę o zakład, że Ci się spodoba. A jeśli nie... Cóż, wiszę Ci czekoladę :D



    Banner udostępniam: http://naksiazki.blogspot.com/p/konkursy.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgłaszam się!
    E-mail: michal2300a@gmail.com
    Obserwuję jako:michał 2300
    Odpowiedź na pytanie nr 2:Obecnie moją ulubioną książką jest ,,Słowik" . Opowiadający historię dwóch sióstr podczas drugiej wojny światowej. Akcja dzieje się we Francji, którą zajęli Niemcy .Obie siostry walczą przeciw nim, każda na swój sposób. To książkę trzeba po prostu przeczytać. Historia wciąga.
    Banner udostępniam:
    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=204111213415717&id=100014505196317&pnref=story

    OdpowiedzUsuń
  30. Zgłaszam się!
    E-mail: kwilk232@interia.pl
    Obserwuję jako: Klaudia W
    Odpowiedź na pytanie nr 2:

    Witamy Państwa w naszym książkowym programie. Dzisiaj porozmawiamy o ulubionych książkach, a w naszym studio gościmy panią Klaudię W, z którą przeprowadzimy krótki wywiad dotyczący jej ulubionej książki.

    Prowadzący: Na początku proste pytanie - jaka jest pani ulubiona książka?

    Klaudia W: To wbrew pozorom wcale nie jest proste pytanie - mam masę ulubionych książek i naprawdę trudno mi tutaj wskazać tę jedną, ale jeśli miałabym wybierać to postawiłabym na serię "Harry Potter" autorstwa J. K. Rowling.

    P: Dlaczego akurat ta książka?

    K. W: Właściwie to od niej zaczęła się moja czytelnicza przygoda. Wspólnie z Harry'm rozpoczęłam drugą klasę gimnazjum (to wtedy po raz pierwszy przeczytałam Kamień filozoficzny), była to pierwsza seria, nad którą całkowicie się zachwyciłam. Najbardziej urzekający jest klimat w tych książkach - po prostu czuć tą magie dookoła nas, nawet ciężko mi to opisać, autorka stworzyła coś niesamowitego, bo w całości wciągnęła mnie do świata czarodziejów. To było piękne - przeżywałam tę historię jak żadna inną, czułam, że jestem nie tylko czytelnikiem, ale i jedną z postaci tej serii. Bohaterowie byli tak różnorodni - to było świetne! Do tego pełno zwrotów akcji, zabawnych i wzruszających scen, ukazanie prawdziwej przyjaźni i mnóstwo życiowych lekcji jakie zaczerpnęłam z tej serii.

    P: Czy w pani życiu coś się zmieniło po przeczytaniu Harry'ego Pottera?

    K. W: Zdałam sobie sprawę z tego czym jest prawdziwa przyjaźń, miłość. Zrozumiałam, ze trzeba się cieszyć chwilą i nie oceniać innych, wcześniej ich nie znając - każdy może się okazać zupełnie inną osobą niż sądziliśmy. W każdym tkwi dobro - trzeba tylko umiejętnie pokierować swoim życiem, tak aby jak najwięcej tego dobra wykorzystywać. No i poznałam zasady gry w quidditcha! :D

    P: Ile razy czytała pani tę serię?

    K. W: Wszystkie tomy po trzy razy, a dwa ostatnie - moje ulubione - po cztery razy.

    P: Czy chce pani dodać coś jeszcze?
    K. W: Powiem tylko tyle, że Harry Potter to książka dla każdego - każdy znajdzie w niej coś interesującego, pozna niesamowitych bohaterów i zanurzy się w świecie magii, który jest cholernie dobrze wykreowany. Mimo tego, iż czytałam te książki po kilka razy, na pewno jeszcze kiedyś je przeczytam. Ta historia jest niesamowita!

    P: Dziękuję za wywiad. :)
    W następnym odcinku naszego programu porozmawiamy o najlepszych ekranizacjach! Bądźcie z nami....

    Banner udostępniam: http://recenzjeklaudii.blogspot.com/p/konkursy.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgłaszam się!
    E-mail: edyta.cha@wp.pl
    Obserwuję jako: Edyta Chmura
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Zależy mi na rozpowszechnianiu i zachęcaniu do sięgnięcia po książki Wiesława Myśliwskiego, który pochodzi z moich rodzinnych stron. Polecam na początek "Ostatnie rozdanie" :) Bezimienny bohater robi rozrachunek ze swoją pamięcią...tak wiele twarzy nie sposób sobie przypomnieć, tyle nazwisk ulotniło się w przestrzeń zapomnienia. Czy to, że zapisane są w notesie sprawia, że żyją? Raczej nie, bo tych kartek przybywa, a w nas coraz mniej chęci, aby utrwalać wszystkie informacje. Może jeśli wypowiemy na głos swą historię, to odnajdziemy to, co najważniejsze? Może i o nas ktoś kiedyś opowie, nie pozwoli nam zniknąć w niepamięci...może...
    Z pełnym przekonaniem polecam książki tego wybitnego pisarza! W subtelny, ciekawy i nienachalny sposób sprawia, że zaczynamy się zastanawiać nad swoim życiem, codziennością, różnymi tematami, których wcześniej nie przyszło nam do głowy zgłębić. W ten sposób rozwijamy się, poszerzamy swoje horyzonty, książka wpływa na nas, a to jest wspaniałe, że nie jest nam obojętne słowo...to słowo nabiera mocy, ożywa i wnika do umysłu. Przy tym Myśliwskiego wcale nie czyta się ciężko, ma przejrzysty i staranny styl, czasami jest refleksyjnie, innym razem zabawnie, dlatego polecam go każdemu, niezależnie od wieku i upodobań literackich :)

    Banner udostępniam: https://www.facebook.com/edyta.chmura.12/posts/618585395006335

    OdpowiedzUsuń
  32. Zgłaszam się!

    E-mail: anna.nocun@onet.pl

    Obserwuję jako: Wagabunda

    Odpowiedź na pytanie nr 1:

    Z całego serca i z głębi duszy polecam ci książkę, która jest absolutnym must-read każdego książkoholika. "Portret Doriana Greya" Oscara Wilde'a jest pozycją wyjątkową, tak samo jak jej twórca (a także nieprzeciętnie wręcz kontrowersyjną, zwłaszcza za życia autora, ale to raczej przez pruderyjność tamtych czasów, niż przez charakter dzieła). Wilde zdecydowanie wyprzedzał swoją epokę i to świetnie widać w jego dziele, bo jest ono niebywale uniwersalne i ponadczasowe, obecnie bez trudu odnajdziesz poruszane w nim tematy w swojej codzienności.
    Poza fabułą (choć niesamowicie skonstruowaną) pociągające w tym dziele jest to, ile możemy w nim odnaleźć z Wilde'a. Sam nazwał "Portret" swoją duchową autobiografią i to świetnie widać. Każdy z bohaterów ma w sobie cząstkę autora i dzięki temu ich charaktery wyszły niezwykle barwne i wielowarstwowe. I choć zarówno Dorian, jak i Henry czy Bazyli nie są do siebie podobni, razem tworzą całość, tak samo jak ich opinie - dopiero zestawione razem ukazują głębię przemyśleń Wilde'a. Bo cały utwór to tak naprawdę ładnie opakowana dywagacja nad pojęciem "piękna", rolą sztuki i artysty oraz pojmowaniem moralności i jej granic. Ta książka jak najbardziej może być czytana tylko dla przyjemności, ale ja polecam Ci ją jako dzieło skłaniające do przemyśleń i refleksji. Ta pozycja jak nic innego zmusiła mnie do zastanowienia się nad poruszonymi kwestiami i wyciągnięcia wniosków, które nie zawsze mi się podobały. Ale było warto :)
    Gdyby udało mi się Ciebie skusić, musisz KONIECZNIE zaopatrzyć się w egzemplarz od wydawnictwa Vesper. Nie dość, że jest to najlepszy przekład na nasz jeżyk, nie dość że szata graficzna jest zachwycająca, to jeszcze wydanie to poszerzone jest o wiele wyjaśniające posłowie. (nie polecam Ci jej wypożyczać, gdyż zapewne Ciebie także będzie korciło zaznaczanie w niej cytatów, a tych jest co nie miara, a jeden lepszy od drugiego, jak choćby najsłynniejsze: "jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej", czy moje ulubione: "wszelka sztuka jest zarazem powierzchnią i symbolem. Kto sięga pod powierzchnię, czyni to na własną odpowiedzialność. Kto odczytuje symbol, czyni to na własną odpowiedzialność")<3
    Mam nadzieję, że dostatecznie cię zachęciłam, bo "Portret" jest naprawdę godną uwagi pożywką dla intelektu ;)

    Banner udostępniam: https://www.facebook.com/profile.php?id=100009654196808

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Zgłaszam się!
    E-mail: wiedzmowa.glowologia[at]gmail.com
    Obserwuję jako: Wiedźma
    Odpowiedź na pytanie nr 1: Chciałabym Ci polecić Ucztę dusz C.S. Friedman. Myślę, że książka przypadłaby Ci do gustu, ponieważ główna bohaterka jest silna, zdeterminowana i wie, czego chce od życia. Walczy z nierównościami wynikającymi z płci i nie chce się zadowolić podrzędną rolą czarownicy. Pragnie być potężnym i praktycznie nieśmiertelnym magistrem, tak jak mężczyźni o magicznych umiejętnościach. I nic jej nie obchodzi, że czerpią moc z ludzkich dusz, wysysając z nich życiową energię.
    W tle pojawia się bohaterski książę walczący z obezwładniającą chorobą, mroczny magister z zasadami i "przeszłością", intrygi, szalony król i tajemnicze stworzenia z północy, które mogą stanowić zagrożenie dla całego świata.
    Jeśli więc chcesz bliżej poznać niebezpieczną magię magistrów i zobaczyć, jak mężczyźni przyjmą informację o kobiecie w swoich szeregach oraz dowiedzieć się, jak Kamala napsuje im krwi, to koniecznie sięgnij po Ucztę dusz :)

    Banner udostępniam: https://wiedzmowa-glowologia.blogspot.com/p/konkursy.html

    OdpowiedzUsuń
  34. Zgłaszam się!
    E-mail: melisa2004@gmail.com
    Obserwuję jako: Melisa Anonim
    Odpowiedź na pytanie nr 2:
    Moją ukochaną polską „kryminalistką” zawsze była Joanna Chmielewska. Mam kilka ulubionych książek Jej autorstwa, ale ta moja najlepsza książka na świecie to niezrównany „Lesio”. Wciąż pamiętam, jak udało mi się ją wreszcie dorwać w bibliotece miejskiej dokładnie 20 lat temu, tuż przed Wielkanocą i miesiąc przed maturą (dzisiaj mam już własny egzemplarz). Jak zaczytywałam się w niej zamiast w „Vademecum maturzysty z biologii”. Jak siłą odrywałam się od niej, żeby zaoszczędzić sobie trochę „na potem”. Jak zaraziłam miłością do Chmielewskiej siostrę, gdy czytałyśmy sobie na zmianę „Lesia” na głos, zaśmiewając się do łez. Pomimo, że tyle razy przeczytany, wciąż nie przestaje nas śmieszyć (podobnie jak „Wszyscy jesteśmy podejrzani” - jak dla mnie, prequel „Lesia”). Ponadto na cześć mojej ulubionej powieści - i postaci literackiej - moja chomisia miała na imię Lesia.
    Banner udostępniam: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=10154686766978271&id=602538270&pnref=story (na profilu FB Małgorzata Bula)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zgłaszam się! :)
    E-mail: jagodkaa121@gmail.com
    Obserwuję jako: Jagoda G
    Odpowiedź na pytanie nr 1. Polecam książkę Joanny Chmielewskiej "Krokodyl z Kraju Karoliny" (na marginesie polecam wszystkie książki pani Joanny, każda jest świetna, ciężko wybrać jedną, ale jakoś musiałam się zdecydować ;)). Jest to komedia detektywistyczna. Ta książka jest idealna na wakacyjny odpoczynek. Lekka, mnóstwo w niej zabawnych sytuacji z elementami kryminalnymi. Przy tej książce da się zapomnieć o trudach codziennego życia. Tę książkę czyta się jednym tchem. Uwaga na niekontrolowane wybuchy śmiechu - radzę nie czytać jej w miejscach publicznych bo ludzie krzywo się patrzą ;p :D Czytałam ją wiele razy i za każdym razem jestem tak samo zachwycona :D
    Banner udostępniam: https://plus.google.com/102223243176506653435/posts/PVASQ3kNj9F

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/aś mój post zostaw po sobie jakiś ślad :)
Z chęcią poznam wasze opinie na dany temat.
Nie musisz spamować linkami, odwiedzam każdego, kto zaciekawi mnie komentarzem lub po prostu stałych czytelników :)

SZABLON WYKONANY PRZEZ RONNIE