Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kerstin Gier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kerstin Gier. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 października 2018

Kolejna historia o niczym? || „Podniebny" – Kerstin Gier || #116

Macie czasami tak, że wystarczy Wam tylko zobaczyć jakąś książkę i już wiecie, że po prostu MUSICIE ją przeczytać, choćby nie wiem co? Cóż, dokładnie tak zdarzyło mi się w wypadku najnowszej na polskim rynku wydawniczym powieści Kerstin Gier. Nie była to moja pierwsza książka tej autorki, to też miałam już wyrobione swego rodzaju oczekiwania... pytanie tylko, czy udało im się sprostać? Zapraszam na recenzję ;)

czwartek, 9 marca 2017

#62 „Silver. Trzecia księga snów" - Kerstin Gier

Witajcie śniący ;)

Nadszedł ten oto moment, w którym w moje łapki trafiła ostatnia już księga snów i niestety wiedziałam, że już niedługo będę musiała rozstać się z przesympatyczną Liv Silver i jej przyjaciółmi. Przyznam, że bałam się tego momentu, więc dlatego tak długo zwlekałam z jej przeczytaniem (prawie dwa tygodnie, odkąd do mnie trafiła, a dla mnie to jest dużo), ale okazało się, że nie było tak źle, jak mogłoby się wydawać. Zapraszam na recenzję ;)


niedziela, 23 października 2016

#39 Mr. Snuggles, Senator Mort i tajemniczych snów ciąg dalszy, czyli „Silver. Druga księga snów" - Kerstin Gier

Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki, która zachwyca jeszcze zanim zacznie się ją czytać ;)

Tytuł: Silver. Druga księga snów
Autor: Kerstin Gier
Seria: Silver - Księgi snów
Tom: 2
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 407
Data przeczytania: październik 2016
Moja ocena: 8/10
Opis:
Sprawy Liv, młodej bohaterki serii „Silver”, układają się coraz lepiej. Nowy dom i nowa rodzina okazały się całkiem w porządku. Romantyczny związek z przystojnym i bystrym Henrym trwa. W dodatku nowe fascynujące możliwości odkrywa przed dziewczyną sfera snów. Niestety, Liv ma także powody do niepokoju. Po pierwsze, anonimowa blogerka Secrecy wie o Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Po drugie, Henry ma swoje tajemnice. Wiele tajemnic. Po trzecie, za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki czai się coś strasznego, mrocznego i złowrogiego…
Opis ze strony wydawnictwa Media Rodzina
Moja recenzja:


sobota, 15 października 2016

#37 Tajemnicze drzwi, sny i to, co nie jest pewne, czyli „Silver. Pierwsza księga snów" - Kerstin Gier

Każde z nas ma sny. Każde z nas śni na swój własny sposób. Sny każdego z nas są wyjątkowe i niepowtarzalne. Ale co jeśli sny nie są tylko i wyłącznie wytworem naszej wyobraźni?...

Ja i ładne zdjęcia jakoś nie idziemy z sobą w parze, więc wybaczcie za tak beznadziejną fotkę...

Tytuł: Silver. Pierwsza księga snów
Autor: Kerstin Gier
Seria: Silver - Księgi snów
Tom: 1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 416
Data przeczytania: październik 2016
Moja ocena: 8.5/10
Opis:
Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły… Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły – i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni… Chyba że… śnili ten sam sen, co ona?

Ta czwórka skrywa przed nią jakąś tajemnicę, ale ciekawska Liv nie powstrzyma się przed niczym, żeby dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. I wcale nie przeszkodzi jej fakt, że każdy z tych chłopaków jest wręcz zabójczo przystojny.
Moja recenzja:


środa, 11 maja 2016

#13 „Zieleń szmaragdu" - Kerstin Gier, czyli książka, która podeptała moje serce


Tytuł: Zieleń szmaragdu
Autor: Kerstin Gier
Seria: Trylogia czasu
Tom: 3
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 456
Data przeczytania: 2015
Moja ocena: 10/10
Opis: 
 Co robi dziewczyna, której właśnie złamano serce? To proste: gada przez telefon z przyjaciółką, pochłania czekoladę i całymi dniami rozpamiętuje swoje nieszczęście. Ale Gwen – podróżniczka w czasie mimo woli – musi wziąć się w garść, chociażby po to, żeby przeżyć. Nici intrygi z przeszłości także dziś splatają się w zabójczą sieć. Złowrogi hrabia de Saint Germain jest bardzo bliski swego celu: Gwendolyn musi stanąć do walki o prawdę, miłość i własne życie.

Droga Kerstin Gier... Znajdę cię i zrobię z tobą to samo co twoja trylogia zrobiła z moim sercem....

czwartek, 5 maja 2016

#12 „Błękit szafiru" - Kerstin Gier


Tytuł: Błękit szafiru
Autor: Kerstin Gier
Seria: Trylogia czasu
Tom: 2
Wydawnictwo: Egmont
Ilość stron: 364
Data przeczytania: 2015
Moja ocena: 10/10
Opis:
 Gwendolyn i Gideon zapatrzeni w siebie wrócili właśnie z początku XX wieku. Ale sprawy tylko się skomplikowały. Czy Strażnicy mają rację, uznając Lucy i Paula za przestępców, czy też może mylą się w swej wierności hrabiemu de Saint Germain. Gwendolyn jako jedyna zdaje się mieć wątpliwości. Uczucia Gideona do Gwen wystawione zostają na najpoważniejszą próbę...

 Po przeczytaniu "Czerwieni rubinu" nie mogłam usiedzieć na miejscu w oczekiwaniu aż dowiem się jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Co jak co, ale autorce trzeba przyznać, iż potrafi ona napisać bardzo wciągające książki.

wtorek, 26 kwietnia 2016

#11 „Czerwień Rubinu" - Kerstin Gier


Tytuł: Czerwień rubinu
Autor: Kerstin Gier
Seria: Trylogia czasu
Tom: 1
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2011
Ilość stron: 344
Data przeczytania: 2015
Moja ocena: 9.5/10
Opis: 
Gwendolyn  ma szesnaście lat, dwoje rodzeństwa, oddaną przyjaciółkę w klasie i lekko dziwaczną rodzinę. Z dnia na dzień dowiaduje się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Drugim podróżnikiem jest niejaki Gideon - bezczelny, arogancki, choć bosko przystojny młodzian, który tajną misję najchętniej zachowałby wyłącznie dla siebie. Ale bez Gwendolyn nie uda mu się jej wypełnić...

Podróże w czasie, niebezpieczeństwa czyhające w najmniej spodziewanym momencie, miłość, która nie zna granic czasu... Ta książka cię pochłonie. Dla ciebie czas też przestanie mieć znaczenie...

A tutaj jeszcze fragment opisu dla tych, którym jest mało...

 Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: „wsysa”; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia szesnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie – Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny osiemnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku.

Zaciekawiłam was? Śmiało mogę powiedzieć, że ta książka rozpiernicza system...
Jeśli przeczytałeś/aś mój post zostaw po sobie jakiś ślad :)
Z chęcią poznam wasze opinie na dany temat.
Nie musisz spamować linkami, odwiedzam każdego, kto zaciekawi mnie komentarzem lub po prostu stałych czytelników :)

SZABLON WYKONANY PRZEZ RONNIE