
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór cierni i róż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór cierni i róż. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 lipca 2019
piątek, 2 listopada 2018
Podobno "hajs musi się zgadzać"? || „Dwór szronu i blasku gwiazd" – Sarah J. Maas || #117
Dzień dobry!
Witam Was po krótkiej przerwie, która (jak zwykle :")) nieco się przeciągnęła. Tym razem przychodzę do Was z recenzją długo wyczekiwanej przeze mnie książki, która miała być króciutką nowelką, a, jak to często bywa w wypadku Maas – nabrała objętości pełnowymiarowej powieści. Czy rzeczywiście było się z czego cieszyć?
sobota, 24 lutego 2018
Coś tu chyba nie pykło... – „Dwór skrzydeł i zguby" – Sarah J. Maas #106
Dzień dobry wieczór!
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki, na którą czekałam baardzo długo, a której lektura okazała się dla mnie wielkim zaskoczeniem. Pozostaje tylko pytanie, czy to zaskoczenie aby na pewno było pozytywne?
Dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki, na którą czekałam baardzo długo, a której lektura okazała się dla mnie wielkim zaskoczeniem. Pozostaje tylko pytanie, czy to zaskoczenie aby na pewno było pozytywne?
niedziela, 12 marca 2017
#63 „Dwór mgieł i furii" - Sarah J. Maas || BEZSPOILEROWO ||
Zabijcie mnie. Zabijcie mnie. Po prostu weźcie mnie zabijcie, bo nie wytrzymuję tego psychicznie. Boże co tu się działo. CO TU SIĘ DZIAŁO! Mam ochotę rwać sobie włosy z głowy, śmiać się i ryczeć jednocześnie. Nawet usiąść i zacząć bujać się w tył i w przód byleby jakkolwiek przestać czuć to tsunami emocji, które obecnie się we mnie znajduje. W sumie będąc szczerą, tak właśnie robiłam kiedy przeczytałam ostatnią stronę...
Zapraszam na recenzję ;)
Zapraszam na recenzję ;)
Etykiety:
10/10
,
2017
,
Dwór cierni i róż
,
Egzemplarz recenzencki
,
Fantasy
,
Gorąco polecam
,
Moje ulubione
,
Recenzje
,
Romans
,
Sarah J. Maas
,
Uroboros
poniedziałek, 6 marca 2017
#61 „Dwór cierni i róż" - Sarah J. Maas
Cześć elfiki! :D
W momencie kiedy Wy czytacie ten tekst, ja jestem po szóstej próbie napisania tej recenzji od nowa. I to nie dlatego, że nie wiem, co o książce powiedzieć. Wręcz przeciwnie - jest tyle rzeczy, o których chciałabym tutaj napisać, a jednak i tak nie oddałyby one tego, jak bardzo ta historia mi się spodobała. Pozostaje mi chyba tylko liczyć, że nikt podczas czytania moich wypocin nie zgłupieje, albo cuś... No nic, zapraszam :D
W momencie kiedy Wy czytacie ten tekst, ja jestem po szóstej próbie napisania tej recenzji od nowa. I to nie dlatego, że nie wiem, co o książce powiedzieć. Wręcz przeciwnie - jest tyle rzeczy, o których chciałabym tutaj napisać, a jednak i tak nie oddałyby one tego, jak bardzo ta historia mi się spodobała. Pozostaje mi chyba tylko liczyć, że nikt podczas czytania moich wypocin nie zgłupieje, albo cuś... No nic, zapraszam :D
CZYTELNIKU: podczas czytania tej recenzji możesz dostać cukrzycy, nerwicy, lub też odruchów wymiotnych następujących po przesłodzeniu. Przed jej przeczytaniem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każde tutaj zdanie będzie wypełnione przesłodzonymi "ochami" i "achami" na temat dzieła pani J. Maas.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
Jeśli przeczytałeś/aś mój post zostaw po sobie jakiś ślad :)
Z chęcią poznam wasze opinie na dany temat.
Nie musisz spamować linkami, odwiedzam każdego, kto zaciekawi mnie komentarzem lub po prostu stałych czytelników :)
Z chęcią poznam wasze opinie na dany temat.
Nie musisz spamować linkami, odwiedzam każdego, kto zaciekawi mnie komentarzem lub po prostu stałych czytelników :)



