sobota, 15 października 2016

#37 Tajemnicze drzwi, sny i to, co nie jest pewne, czyli „Silver. Pierwsza księga snów" - Kerstin Gier

Każde z nas ma sny. Każde z nas śni na swój własny sposób. Sny każdego z nas są wyjątkowe i niepowtarzalne. Ale co jeśli sny nie są tylko i wyłącznie wytworem naszej wyobraźni?...

Ja i ładne zdjęcia jakoś nie idziemy z sobą w parze, więc wybaczcie za tak beznadziejną fotkę...

Tytuł: Silver. Pierwsza księga snów
Autor: Kerstin Gier
Seria: Silver - Księgi snów
Tom: 1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Ilość stron: 416
Data przeczytania: październik 2016
Moja ocena: 8.5/10
Opis:
Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły… Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły – i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni… Chyba że… śnili ten sam sen, co ona?

Ta czwórka skrywa przed nią jakąś tajemnicę, ale ciekawska Liv nie powstrzyma się przed niczym, żeby dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. I wcale nie przeszkodzi jej fakt, że każdy z tych chłopaków jest wręcz zabójczo przystojny.
Moja recenzja:




Od jakiegoś czasu zdarzało mi się czytać same romansidła, w większości new adult i tak mi się to przejadło, że dostałam tzw "czytelniczego zastoju". Za Chiny Pana nie mogłam zabrać się za żadną książkę, choćbym nie wiem jak bardzo chciała. Aż do chwili, gdy w moje łapki wpadło to oto cudeńko. Książka wciągnęła mnie już od pierwszych stron i sprawiła, że przez większość czasu miałam wielkiego banana na ustach. Nie potrafiłam się od niej oderwać i na pewno zarwałabym dla niej noc, gdyby nie fakt, że następnego dnia trzeba było wcześnie wstać do szkoły. Mniejsza z tym. Jeśli mam być szczera, to dałam tej powieści szansę właściwie tylko ze względu na autorkę, ponieważ sam fakt, że wiązała się ona ze snami jakoś mnie nie przekonywał. Miałam wcześniej okazję przeczytać "Trylogię czasu" pani Gier, więc myślałam, że wiem, czego się spodziewać. Cóż, jeśli chodzi o moje "przewidywanie" tej książki, to poległam na całego.

Nigdzie indziej nie poznasz człowieka lepiej ani nigdzie nie dowiesz się więcej o jego tajemnicach niż we śnie.

Kerstin Gier po raz kolejny udowodniła, że zna się na na tym co robi i kocha to. Jej styl pisania zawsze wydawał mi się nieco specyficzny i naprawdę mi się to podoba - chociaż niektórzy twierdzą, że niemieccy pisarze po postu piszą "inaczej". Ja w tej kwestii się nie wypowiem, ponieważ moja przygoda z niemieckimi autorami zaczyna się i kończy na tej pani. Wracając do tematu: nie wiem, czy pomysł na fabułę jest oryginalny, ponieważ to moja pierwsza książka, związana właśnie z tematem snów, poza nią słyszałam o jednej, może dwóch, więc jak widać - ekspertem w tej dziedzinie nie jestem. Tak więc każdy musi ocenić to przez pryzmat siebie. Dla mnie była to nowość i zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Do tego nie mogę tutaj nie wspomnieć o wszystkich zagadkach, z których największą wydała mi się jedna z postaci, a mianowicie Secrecy, czyli autorka bloga "Tittle-Tattle". Powiem tyle - wokół niej wywołał się niezły szum. Przez całą powieść snułam różne tezy o tym, kim może ona być, a na koniec wszystko i tak jeszcze bardziej się pokomplikowało.

Tutaj było więcej tajemnic do rozszyfrowania. A taka już natura tajemnic, że niekiedy okazywały się niebezpieczne.

W życiu głównej bohaterki zachodzi wiele zmian. Po raz kolejny musi ona przeprowadzić się do nowego miejsca, wraz z matką, siostrą, psem i niańką, jednak tym razem jest nieco inaczej. Liv, a właściwie Olivia, nie wie jeszcze, że to nie koniec rewelacji w jej prawie-szesnastoletnim życiu. Dziewczyna zaczyna mieć dziwne sny, które na pewno napełniałyby niepokojem każdego w miarę rozsądnego człowieka. W końcu jak często miewamy tak realne sny, że wydaje nam się, że dzieje się to na jawie, a po przebudzeniu pamiętamy właściwie wszystko? Odpowiedź jest jedna - nigdy. Tak więc pierwszą zagadką, jaka stoi przed naszą Liv, jest odkrycie co tak naprawdę kryje się za tymi snami. Niewyspanie? Niestrawność? A może coś innego? O wiele bardziej mrocznego? Ja już to wiem, jednak abyście Wy mogli się dowiedzieć - koniecznie sięgnijcie po książkę. Reszta wykreowanych postaci, mimo lekkiego wyidealizowania, jest całkiem przejrzysta i łatwa do utożsamienia z osobami prawdziwymi. Każde z nich mogłoby żyć w naszym świecie, nawet niesamowicie irytująca i nieodpowiedzialna matka głównej bohaterki, która działała mi na nerwy jak nikt inny.

Miłym dodatkiem do całości była szata graficzna książki. Piękne zdobienia co kilka stron, fragmenty wyżej wspomnianego bloga "Tittle-Tattle", który NAPRAWDĘ można znaleźć w internecie i oczywiście ta przecudna okładka. Do tej pory nie mogę przestać się nią zachwycać i pisząc tą recenzję zerkam na nią co kilka zdań. Żadne zdjęcie nie odda tego, jak piękna ta książka jest w rzeczywistości (wiem, bo próbowałam, niewiele z tego wyszło, ale istnieje też taka możliwość, że ja po prostu nie umiem robić ładnych zdjęć). Zapewne pomyślicie sobie: przecież nie ocenia się książki po okładce. I ja to wiem, jednak widząc takie cudo, nie sposób jest przejść obok niego obojętnie. Naprawdę bardzo się cieszę, że wydawnictwo postanowiło jednak zachować oryginalną oprawę.

Kto się długo zastanawia nad jednym krokiem, ten przez całe życie stoi na jednej nodze.

Tak chwalę i chwalę tu tą książkę a osoby czytające recenzję mogłyby się zastanawiać, czy nie ma ona wad. Otóż ma i to więcej niż jedną, typu: "niesamowicie przystojni bohaterowie" (tak, wiem, że się do tego przyczepiłam, jak rzep psiego ogona, jednak nie odpuszczę - kolejna książka w której faceci są "wow"), czy najbardziej irytująca matka, z jaką dane mi było się spotkać. Jedną z tych wad jest beznadziejne zakończenie. Owszem - zachęca ono do sięgnięcia po kolejny tom, jednak czegoś mi brakowało. Jestem nim nieco rozczarowana, a jedynym, co uratowało je przed całkowitą klapą była notka na końcu książki od autorki, która w jakiś magiczny sposób na nowo powołała moje siły i chęci aby czym prędzej zabrać się za "Drugą księgę snów".

Podsumowując:

"Pierwsza księga snów" jest bardzo obiecującym początkiem świetnie zapowiadającej się trylogii, który wciąga już od pierwszych stron. Autorka zachowała swój styl znany z "Trylogii czasu", możliwe nawet, że jej warsztat pisarski uległ poprawie, a historia przez nią stworzona potrafiła naprawdę mnie rozbawić. Bohaterowie mimo swojej "niesamowitej przystojności" są całkiem ludzcy i łatwi do wyobrażenia, a Olivię naprawdę da się lubić, co ostatnio zdarzało mi się bardzo rzadko. Jedyne co jest w książce niezadowalające, to zakończenie. Autorka naprawdę mogła zakończyć w nieco innym momencie, a ja byłabym o wiele bardziej usatysfakcjonowana. Powieść tą polecam wszystkim miłośnikom lekkich historii, a także "Trylogii czasu" ponieważ "Silver..." powinna trafić w Wasze gusta. Książka nadaje się również na odzyskanie chęci do czytania i odmóżdżenie, a także kilka naprawdę przyjemnie spędzonych godzin.


Za możliwość zrecenzowania książki bardzo dziękuję wydawnictwu Media Rodzina.
https://mediarodzina.pl/


Ufff... Ale się opisałam... Jeśli ktoś dotarł do tego momentu to naprawdę mu gratuluję, bo mnie samej było z tym ciężko. Męczyłam się z recenzją przed dwa dni. Dwa dni pisania, składania zdań, stwierdzania, że coś nie pasuje, po czym zaczynałam od nowa... W końcu usiadłam o północy przy laptopie i uwinęłam się z tym w przeciągu półtorej godziny. Jestem z siebie niesamowicie dumna (albo raczej będę jeśli w ogóle dało się zrozumieć to, co wyżej napisałam) i mam nadzieję, że dało się przez to przebrnąć ;)

Co do książki - znacie? Czytaliście, macie zamiar? A może wręcz przeciwnie? Dajcie znać, chętnie dowiem się, czy odstraszyłam wszystkich tym czymś u góry. :P

31 komentarzy :

  1. Nie czytałam jeszcze nic spod pióra K.Gier, ale przez liczne pozytywne opinie chętnie przeczytałabym tę powieść. A wydanie jest naprawdę ładne i wygląda na solidne. ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie ciągnie mnie za bardzo do tej autorki i sama nie wiem czemu, bo przecież nic z jej książek nie czytałam. Ta wydaje mi się nad wyraz nudna, choć tak naprawdę zapowiada się ciekawie XD Jestem dzisiaj w pomieszanym nastroju, więc moje uczucia odnośnie tej książki także są różne. Dobrnęłam do końca, ale szczerze? Okropnie mi się nie chciało. Ten mały tekst i jego ogrom trochę przytłacza :(

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jak mam rozumieć mniej tekstu i większa czcionka? :)

      Usuń
    2. Tekstu może nie mniej, bo to są naprawdę dokładne recenzje i mało gdzie takie znajduję, a je lubię, ale mogłabyś ciut powiększyć :)

      Usuń
  3. Przeczytam jak uporam się z tymi moimi ''najpilniejszymi''. :D Okładki są bajeczne!
    Buziaki,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie byłam wielką fanką poprzednich książek tej autorki, mimo to z wielką chęcią sięgnę po Silver ;) Jestem wprost zakochana w tym wydaniu, w dodatku wszędzie napotykam raczej pozytywne opinie. Nic tylko czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka czeka na półce do przeczytania :) Więc sobie nie spojleruję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam... wydaje mi się, że nie ma tutaj żadnych spoilerów (a przynajmniej nie większych niż te w opisie) ;)

      Usuń
    2. Mi się wydaje, że nie ma spoilerów ;) Choć nie wiem, bo nie czytałam, ale nie było nic takiego co zdradzałoby akcję książki :)

      Usuń
  6. Okładka jest magiczna, od razu przyciąga wzrok!
    I na samą treść też mam ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przecudowna okładka! ♥ Nie mogę się doczekać, kiedy ta książka zagości na mojej półce ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak wszyscy wyżej pisali OKŁADKA jest genialna <3 A poza tym jestem miłośniczką "Trylogii Czasu", także co tu dużo mówić: muszę przeczytać :D

    http://ksiazkomania1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię pióro autorki i niewątpliwe jest to, że prędzej czy później przeczytam i tę serię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdemu pierwsze co rzuca się w oczy, to ta genialna, przecudowna okładka <3 Ja chyba piękniejszej nie widziałam <3
    Przyznałaś tej książce bardzo wysoką ocenę, więc jestem baaardzo jej ciekawa :D Niedługo mam zamiar zabrać się za nią :D
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale właśnie mam chęć na Silvera, bo ten tajemniczy blog kojarzy mi się z Plotkarą, a ja bardzo lubię ten serial, więc miło byłoby znowu sięgnąć po podobne klimaty. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak czytam sobie opis i myślę: "hmm, gdzieś to już było! O wiem! Król kruków!". xD Haha tak mi się opis z Królem kruków skojarzył :D
    Okładka jest baardzo ładna i przykuwa wzrok. Chyba rozejrzę się za tą książką. ;)

    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/2016/10/tydzien-z-hp-1-harry-potter-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio miałam okazję przeczytać pierwszy oraz drugi tom tej serii i przyznam, że są to chyba najładniej wydane książki, jakie kiedykolwiek miałam. Byłabym nimi zachwycona nawet, jeśli treść okazała się słaba, ale na szczęście tak nie było. Też bardzo lubię ten lekki i przyjemny, a zarazem intrygujący styl pisania Kerstin Gier. :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z Books of Souls

    OdpowiedzUsuń
  14. Poprzednia jej trylogia była świetna i czuję, że ta też taka będzie zresztą potwierdza ją twoja recenzja.

    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytelnicza przygoda, którą chciałabym przeżyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dwie części Sliver mam już za sobą i jestem bardzo zadowolona. Co do zakończenia to się nie zgodzę bo myślę, że było dobre.

    Pozdrawiam, Alice :)
    z https://ourbooksourlive.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również sięgnęłam po tę książkę przede wszystkim dlatego, że zachwyciła mnie Trylogia Czasu tej autorki, chociaż przyznaję, że motyw snów też wydawał mi się interesujący. Silver to jedna z tych książek, które czyta się błyskawicznie, a wyjątkowy humor sprawił, że praktycznie przez dużą część historii, uśmiech nie schodził mi z twarzy. Druga część również ogromnie mi się spodobała, teraz wyczekuję niecierpliwie trzeciej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Koniecznie muszę przeczytać książki tej autorki, wiele dobrego o nich słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam, uwielbiam! To kolejna Trylogia autorki, która skradła moje serducho :) Oba tomy są genialne i z niecierpliwością czekam na kolejną część.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam Trylogię czasu, więc na pewno sięgnę po Silver, bo Kristen Gier - <3
    Zostaję na dłużej i obserwuję ;)

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) A książkę polecam :)

      Usuń
  21. Po przeczeczytaniu Twojej recenzji najchętniej weszłabym na arosa i kupiła tę książkę :D Bardzo mocno mnie zachęciłaś.
    I tak na marginesie myślałam, że tylko mi pisanie recenzji zajmuje ponad godzinę i dłużej. Kilka razy słyszałam o tym, że komuś pisanie recenzji zajmuje max pół godziny O.o
    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ;)

      A co do recenzji - zależy od osoby, ja nie dam rady napisać dobrego tekstu jeśli nie posiedzę nad nim co najmniej godzinę, a i tak nie zawsze wychodzi...

      Usuń
  22. Uwielbiam Kerstin Gier <3 Trylogia czasu była wspaniała. Przeczytałam również "Silver. Pierwszą Księgę Snów". Książka tak mnie wciągnęła, że czytałam całą noc. Już się nie mogę doczekać kiedy zabiorę się za drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bajeczna okładka sprawiła, że jestem w połowie Pierwszej Księgi. O autorce zasłyszałam już wcześniej kiedy chciałam przeczytać Trylogię Czasu (czego ostatecznie nie zrobiłam).
    Po skończeniu Ksiąg mam nadzieję, że uda mi się zabrać za Trylogie. A z tego co widzę Tobie te zawirowania w czasie przypadły chyba do gustu :D

    Pozdrawiam Paula <3
    BOOK ZOONE

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/aś mój post zostaw po sobie jakiś ślad :)
Z chęcią poznam wasze opinie na dany temat.
Nie musisz spamować linkami, odwiedzam każdego, kto zaciekawi mnie komentarzem lub po prostu stałych czytelników :)

SZABLON WYKONANY PRZEZ RONNIE