sobota, 6 stycznia 2018

WIELKIE PODSUMOWANIE ROKU 2017 || + informacje o zmianach i nadchodzących konkursach

Witajcie witajcie!
Skoro wszyscy już powoli wygrzebują się z podsumowań i pokazują plany na rozpoczynający się rok, przyszła również kolej na mnie i tak oto przychodzę dzisiaj do Was z nie tak wielkim podsumowaniem jak się spodziewałam... jednak będzie tego sporo ;) A żeby nie było tak źle, umilę je fotografiami ;)


CZYTELNICZO

     Jako iż jest to blog o tematyce około-książkowej, wypadałoby zacząć to podsumowanie właśnie od książek. A więc... zorganizujmy to może jakoś takoś w liczbach, bo ciężko byłoby mi to inaczej ogarnąć :P

PRZECZYTANE: 58 – tak, zdaję sobie sprawę z tego, iż jest to słaby wynik w porównaniu z co poniektórymi, jednak hej, dla mnie to jest serio dużo. Zwłaszcza, jeśli dodać tu brak czasu, brak chęci i dużo przeciętnych tytułów, które po tych chęciach skakały i dobijały je do reszty. Niby liczy się jakość, a nie ilość, jednak u mnie tylko z ilością nie było najgorzej xD

ZRECENZOWANE: 49 – hmm... przydałoby się, żeby ten wynik był choć o 3 większy, wtedy mogłabym powiedzieć, że recenzowałam jedną książkę tygodniowo, ale cóż, jak się okazało – nie wyszło. I dopiero ta liczba uświadomiła mnie w tym, jak źle było z tym 2017 rokiem x.x Tak więc w 2018 trza spinać poślady i lecieć do przodu ;)

KSIĄŻKI, KTÓRE DO MNIE PRZYBYŁY: nie znam dokładnej liczby, ze względu na to, że tego nie zapisywałam i musiałam zdać się na moją pamięć i pomoc w książkach przeczytanych. Liczba prezentuje się następująco: jest to mniej więcej 65-70 nowych tytułów. Nie jest źle. Jest dobrze, zwłaszcza, że w tym roku starałam się ograniczyć kupowanie do minimalnego minimum i chyba się udało, ponieważ ledwie 1/3 spośród wszystkich została przeze mnie zakupiona. JEST PROGRES. Aczkolwiek nadal pozostaje kwestia tego, że kupuję/dostaję więcej, niż czytam. No trudno. Trzeba mieć zapasy na wypadek końca świata :p

No powiem Wam, że te liczby, choć małe, to jednak są dla mnie zadowalające. No może poza recenzjami, ale nie można mieć wszystkiego ;p



LICZBOWO


     Przyznam Wam, że zanim spojrzałam na te cyferki, miałam stresa. Naprawdę. Dlaczego? Ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo zapuściłam się w 2017 jeśli chodzi o blogowanie i raczej nie mogły być one zbyt dobre. A okazało się, że wygląda to następująco:

NOWE POSTY: 73 – cóż, jak na rok nie jest to zadowalająca liczba. Jak na mój rok, ta liczba nie jest taka zła. Zawsze mogło być lepiej, jednak zamiast załamywać ręce wolałabym postarać się w 2018. Mam nadzieję, że będzie lepiej

NOWI OBSERWATORZY: 100 – no to jest dopiero piękna liczba. O ile słabo było z czytaniem, z postami i wszystkim innym, tak mam niesamowicie wielką radochę ze względu na nowych czytelników. Kończąc rok 2016 blog posiadał 248 czytelników. Teraz jest Was tutaj aż 350 – nawet nie spodziewałam się tylu osób. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że ten wynik się utrzyma, a być może będzie nawet lepiej <3

WYŚWIETLENIA: 37 900 – liczba ta została podana w przybliżeniu, jednak i tak niesamowicie mnie cieszy. Nie jest to super wynik w porównaniu z innymi blogami, ale dla mnie to naprawdę coś, zwłaszcza, że miałam dwa miesiące kompletnej zwiechy – nie dość, że mało co się pojawiało, to i ja nie miałam sił brać się za jakąkolwiek promocję bloga. Są efekty, ale to tylko motywacja do dalszego działania ;)

SOCIAL MEDIA: 
fejsbuk poinformował jakoby w tym roku na fanpejdżu przybyło nieco ponad 400 polubień. No nie spodziewałam się takich wyników i jestem z tego mega zadowolona. A jeśli ktoś nie miał jeszcze okazji polajkować fp, a chciałby być na bierząco, zapraszam do bocznej kolumny – tam znajdziecie specjalny dodatek w postaci skrótu do strony bloga na fb. Tam zawsze informacje pojawiają się w pierwszej kolejności ;)

Instagram: nie będę oszukiwać – w tym roku go sobie odpuściłam. Wciąż szukam stylu zdjęć, w którym mogłabym się odnaleźć i odbija się to na liczbie obserwujących, która niestety nie rusza się do przodu. W 2017 przybyło tam ledwie 60kilku obserwatorów, co pozostawię bez komentarza. Czy coś zmieni się w 2018? Cóż, mam nadzieję, że tak, ale na razie się na to nie zapowiada

Snapchat: w tym roku czeka nas reaktywacja, dlatego już teraz zapraszam Was do dodawania mnie: ksiazki.bezt – tu pewne informacje pojawiają się jeszcze wcześniej niż na fb, do tego możecie spodziewać się kolejnych spamów z cytatami, mini recenzji, unboxingów i dyskusji. Zauważyłam, że to właśnie tam zaglądacie do mnie najchętniej, więc pora wziąć się w garść ;)


CO POZA TYM?


     W minionym roku miałam okazję zrobić wiele nowych rzeczy, a poniższa szybka lista przedstawi Wam tylko niektóre z nich:

WSPÓŁPRACE: niewątpliwie rok 2017 był dla mnie rokiem owocnych i przede wszystkim bardzo przyjemnych współprac. Choć nie było ich wiele, to jednak udało mi się nawiązać współprace trwałe z wszystkimi trzema wydawnictwami, na których bardzo mi zależało, a są to YA!, Uroboros i Jaguar. Cóż mogę powiedzieć? Uwielbiam ich książki (i panie, które zajmują się kontaktem z blogerami – im też chciałabym pięknie podziękować za wyrozumiałość, gdy nie wyrabiałam z terminami, dyskusje o książce i miłe słowa) i cieszę się, że mogę należeć do grona ich recenzentów <3

REDAKTORSTWO NA PORTALU: wraz z końcem września otrzymałam propozycję zostania redaktorem na świeżutkim portalu Papierowe Motyle. Było to dla mnie bardzo miłe zaskoczenie, propozycję oczywiście przyjęłam i tak oto na portalu wisi już mój pierwszy post (do którego przeczytania i oceny serdecznie Was zapraszam): Serial vs. książka: The 100 <klik>.
O dołączeniu do redakcji tego portalu obracającego się wokół literatury młodzieżowej wspominałam już na fanpejdżu bloga, jednak tutaj nie było na ten temat żadnego info, więc się pochwalę ;)
A na portal oczywiście zapraszam, bo coś czuję, że idealnie nadaje się on dla wielu z Was i na pewno znajdziecie tam coś dla siebie ;)


PODZIĘKOWANIA


     No i przyszła wreszcie pora na najważniejsze: moi drodzy czytelnicy i Wy wszyscy, którzy zdecydowaliście się wpaść tutaj podczas przetrząsania otchłani internetu... chciałam Wam wszystkim serdecznie podziękować. Nie będę wymieniać poszczególnych imion, czy też pseudonimów, bo zajęło by to zbyt wiele, jednak wiedzcie, że skoro to czytacie, to te podziękowania są dla Was.
     Nawet nie macie pojęcia jak wielką radochą było dla mnie czytanie tych wszystkich komentarzy, kreatywnych odpowiedzi konkursowych, czy wiadomości prywatnych, w których pytaliście mnie o polecenie książki, chwaliliście się, że te polecone przypadły Wam do gustu, lub też po prostu chcieliście pogadać, niekoniecznie o książkach. To naprawdę super sprawa <3
     Dziękuję Wam za to, że tutaj ze mną jesteście, za to, że mieliście cierpliwość i pomagaliście miłym słowem w chwilach, kiedy miałam wszystkiego dość. A przede wszystkim za to, że ktoś w ogóle chce czytać to, co mam do powiedzenia. Nie spodziewałam się, że ten blog pociągnie tak długo, a tu proszę – za niecałe trzy miesiące szykuje się kolejna rocznica ;) Odkąd założyłam go w marcu 2016, stał się on takim moim małym światem, w którym mogę dzielić się swoją pasją z ludźmi mającymi podobne zainteresowania. Po prostu się cieszę, że Was mam <3


 KONKURSY


      I wreszcie nadszedł i ten moment. Nie, nie będę tutaj mówić o zorganizowanych już konkursach (no może poza jednym), czy też ich wyliczać, lecz chciałabym podziękować Wam za tak liczny w nich udział i te wszystkie kreatywne odpowiedzi. Nie raz i nie dwa serduszko mi się krajało gdy nie mogłam obdarować większej ilości osób i mam nadzieję, że jeśli komuś nie poszczęściło się w zeszłym roku, to nie podda się w tym, bo nadchodzi o wiele więcej ciekawych rzeczy ;)

     Po pierwsze: chciałam powiedzieć o czymś, o czym być może nie każdy wie. Otóż pod koniec roku 2016 postanowiłam nagrodzić za największą aktywność na blogu kilka osób i tak oto do najwierniejszych czytelników powędrowały pierwsze nagrody. W 2017 postanowiłam ogłosić, iż pojawił się konkurs, w którym najaktywniejsza osoba dostanie ode mnie paczuszkę-niespodziankę. Zwycięzca jest tylko jeden, a ja już zabieram się do szykowania nagrody ;)
     Jednakowoż...
     Wiem, że rok to naprawdę kawał czasu (który co prawda szybko zleci, ale jednak), więc postanowiłam, iż w 2018 konkurs ten będzie kontynuowany, lecz z pewnymi zmianami. Jakimi?
      No więc pragnę Wam ogłosić, że już dziś, w przy okazji publikacji tego posta startuje pierwszy z czterech tegorocznych konkursów na najaktywniejszego czytelnika. Czterech? Tak, ponieważ osoba najaktywniejsza będzie wyłaniana co kwartał. Konkurs zakończy się 31 marca, a w pierwszych dniach kwietnia oficjalnie ogłoszę do kogo powędruje drobna nagroda (książka + zakładki + coś słodkiego). Naprawdę cieszę się z tego, że ktoś chce w ogóle czytać moje wypociny, dlatego też pomyślałam, że fajnie będzie od czasu do czasu podziękować Wam w ten sposób ;) Jest to również sposób na nawiązanie większej ilości dyskusji, rozruszanie bloga, więc mam nadzieję, że się sprawdzi. A w razie pytań: śmiało, piszcie w komentarzach, odpowiem na każde ;)

PLANY NA 2018


     I kończąc ten jakże przydługi i wyjątkowo bogaty w zdjęcia post chciałabym wspomnieć coś niecoś o moich planach na rozpoczynający się rok. Nie jest ich wiele, jednak kilka z nich jest naprawdę bardzo konkretnych i w większości dotyczą one samego bloga.

     Otóż chciałabym wreszcie wziąć się do pracy i dać temu miejscu jakiegoś kopa, dlatego też w bliższym lub dalszym czasie możecie spodziewać się większych, lub też mniejszych zmian. Zarówno na blogu, jak i na Facebooku, czy Snapchacie. Na pewno będzie więcej recenzji i być może zdjęć, a poza tym... Obecnie pracuję nad nowym cyklem postów będących drobnymi podsumowaniami roku ubiegłego. Tutaj niestety najmniej tyczy się książek, jednak bez obaw – nadrobimy to ;) W kolejnych miesiącach planuję wystartować z następnym cyklem, jednak na razie nie jestem do końca pewna w jakiej formie ma on być przedstawiony, dlatego na razie nie zdradzę nic więcej. Proszę o cierpliwość ;)

     Jak już wspominałam wyżej, w tym roku będzie więcej konkursów (nie tylko tych dla osób aktywnych), głównie z racji tego, że moja biblioteczka się rozrasta, a mnie brakuje miejsca, do tego dochodzi druga rocznica bloga i wiele innych pobocznych okazji. Jedno jest pewne: będzie się działo ;)



     Poza tym w planach mam przeczytać jeszcze więcej dobrych książek i tego samego życzę Wam. Zaczytanego Nowego Roku!
Buziaki, Kinga ;*

11 komentarzy :

  1. Życzę Ci powodzenia w realizacji wszelkich zamierzeń.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję Ci tak świetnych statystyk i osiągnięć! Jestem pełna podziwu *o*
    Życzę Ci jeszcze bardziej udanego 2018 roku! :* Pozdrawiam :3 Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo pokrzepiające statystki, oby i ten rok był tak owocny :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. No więc po pierwsze, gratuluję wyników rocznych! Przy okazji życzę udanego i zaczytanego 2018 roku, oby wyniki się podwoiły a nawet potroiły :) Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 58 to naprawdę niezły wynik! :) Mi również w 2017 nie poszło najlepiej i liczę na to, że 2018 będzie lepszy. :) Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny wynik :) Oby i 2018 był tak owocny w lektury a i jeszcze lepszy! Gratuluję.

    Ps. Przeniosłam bloga na platformę Wordpress.com, dlatego znaleźć mnie można teraz pod nowym adresem ----> czytajimysl.wordpress.com

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, 58 książek w ciągu roku to naprawdę dobry wynik, zwłaszcza w naszym kraju, w którym mało kto czyta więcej, niż 7 książek rocznie :) Gratuluję statystyk, które w moich oczach są naprawdę dobre, no i życzę powodzenia w realizacji planów na 2018 :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ważne, czy przeczytałaś książek dużo, czy mało - ważne, że czytałaś tyle, ile mogłaś! :) Gratuluję Ci wyników i współprac. Życzę Ci, aby 2018 rok był jeszcze bardziej udany :)

    Pozdrowienia i buziaki!
    BOOKS OF SOULS

    OdpowiedzUsuń
  9. Liczby robią naprawdę spore wrażenie i pozostaje nam tylko życzyć Ci jeszcze więcej przeczytanych i (co ważne! ;) ) zrecenzowanych książek. Z pewnością będziemy wracać i czytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim zdaniem wynik nie jest zły, sama przeczytałam podobną ilość książek i jak dla mnie to też jest dużo, choć wiem, że inni potrafią przeczytać trzy razy tyle, no trudno... :) Statystyki nie są takie złe ;) Sama lekko się zapuściłam w 2017 roku i w przeciwieństwie do Ciebie wiem, że lepiej nie będzie, bo jeszcze ten rok i klasa maturalna, a już w drugiej najwyższy czas zacząć się przygotowywać, więc zdaję sobie sprawę, że się to obije na blogu, ale coś za coś. Co do ig to Cię rozumiem, bo pojawiam się i znikam, a swojego stylu nadal do końca nie znalazłam...

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/aś mój post zostaw po sobie jakiś ślad :)
Z chęcią poznam wasze opinie na dany temat.
Nie musisz spamować linkami, odwiedzam każdego, kto zaciekawi mnie komentarzem lub po prostu stałych czytelników :)

SZABLON WYKONANY PRZEZ RONNIE